Na dodatek, badanie opinii publicznej ujawnia, że pomysł na pozbawienie logana wspomnień jest tak idiotyczny, że aż w tym jednym jedynym przypadku uniknę spoilera, dzięki czemu w salach kinowych rozlegnie się o kilka plaśnięć ręką w czoło więcej. obsada. hugh jackman już po raz czwarty wcielił się w rolę wolverina, więc koń jaki jest, każdy widzi. badanie opinii publicznej dowodzi, że największą jego zaletą jest ryjowe podobieństwo do oryginału. z resztą już nieco gorzej, ale tragedii nie ma. za to prawdziwą rewelacją i zarazem największa zaletą x-men geneza: wolverine jest liev schreiber w roli sabertootha, bezwzględnego zabójcy, który nie cofnie się przed niczym. same pojawienie się tej postaci stwarza nastrój grozy, głównie za sprawą emanującej okrucieństwem i pewnością siebie gęby. ofiary victora nawet nie próbują uciekać, zaś w powietrzu zawisa ciężka atmosfera. widowiskowe pojedynki z wolverinem to prawdziwa ozdoba tego filmu. innych wyróżnień nie będzie, zaś największe wyrazy niechęci powinien dostać taylor kitsch (idealne nazwisko dla aktora grającego postać z komiksu), chociaż to głównie scenarzysta przyczynił się do zmasakrowania postaci gambita.
Brak komentarzy »
Jeszcze nikt tego nie skomentował.
Kanał RSS dla tego wpisu. TrackBack URI
Dodaj komentarz
You must be logged in to post a comment.